ShinyBox – kosmetyki damskie i zestawy kosmetyków dla kobiet Blask kobiecego piękna

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W MAKIJAŻU

2013-03-20 13:47 71 komentarzy

wróć

Dobrze wykonany makijaż sprawia, że czujemy się pięknie. Dodaje nam pewności siebie, ukrywa niedoskonałości, podkreśla nasze atuty. Jednak, czy któraś z Nas nie zaliczyła kiedykolwiek makijażowej wpadki? Złe światło, pośpiech, nieodpowiednia jakość kosmetyku, a potem spojrzenie w lustro i płacz. Co zatem możemy zrobić by makijaż nie tworzył maski, a dopełniał całość? Czego unikać, nad czym popracować dłużęj? Przedstawiamy dziś garść porad, na które warto zwrócić uwagę by uniknąć makijażowych błędów i zawsze czuć się dobrze. :) 

 źródło: www.polki.pl

 

1. Za ciemny podkład

Pamiętajmy, że podkład ma być naszą drugą skórą. Nie może być go widać. Zakupu zawsze dokonuj po uprzednim sprawdzeniu koloru w świetle dziennym, testując kolor na żuchwie. 

2. Zbyt duża ilość podkładu i pudru

Aplikuj tylko tyle kosmetyku, ile naprawdę potrzebujesz do ujednolicenia kolorytu. Maska stworzona przez nadmierną ilość warstw nie wygląda naturalnie.

3. Podkład zamiast korektora pod oczy

Gruba warstwa fluidu uwydatnia i podkreśla zmarszczki mimiczne. W celu zamaskowania cieni pod oczami używaj rozświetlającego sztyftu, najlepiej w odcieniu beżowym lub z dodatkiem różowych pigmentów.

4. Posklejane rzęsy

Aby uniknąć sklejania rzęs, tusz nakładaj zygzakiem. Rób to od nasady po końcówki. Odczekaj kilka sekund i powtórz czynność. Od czasu do czasu warto też wytrzeć szczoteczkę płatkiem kosmetycznym. Unikniesz dzięki temu osadzania się grudek na rzęsach.

5. Ślady tuszu wokół rzęs

Jeśli już się pojawią, usuń je patyczkiem kosmetycznym. Dolne rzęsy maluj trzymając szczoteczkę pionowo. Dzięki temu dotrzesz do każdej rzęsy, a tusz nie osypie Ci się w ciągu dnia.

6. Zbyt cienkie lub zbyt grube brwi

Staraj się zachować naturalną linię brwi, nadaj jej ładny kształt poprzez usunięcie włosków znajdujących się poza łukiem. Zawsze wyczesuj włoski do góry, a do podkreślania używaj cienia lub kredki w zimnym odcieniu, zbliżonym jak najbardziej do twojego naturalnego koloru brwi. 

7. Zły dobór koloru cieni

Pamiętaj aby zawsze zachować kontrast pomiędzy cieniem a kolorem tęczówki. Warto więc sprawdzić, które odcienie będą najlepsze dla Twojego typu urody. 

8. Zbyt mocno podkreślona dolna powieka

Ciągnie optycznie oko w dół. Szczególnie w przypadku, gdy dół zaznaczysz mocnym cieniem, a górę podkreślisz jasnym kolorem.

9. Cienie nakładane bezpośrednio na skórę

Jeśli chcesz by cienie utrzymały się na powiekach przez cały dzień, przed ich nałożeniem zaaplikuj na powieki bazę lub lekki podkład. 

10. Niestaranny i niedokładnie wykonany makijaż

Najlepiej malować się w świetle dziennym, ale jeśli nie masz takiej możliwości, zadbaj o dobre światło. Unikaj ciemnych, niedoświetlonych pomieszczeń. Pamiętaj o tym by dokładnie rozcierać wszelkie granice - podkładu, różu, bronzera i cieni. Wszystko ma stapiać się w płynną całość, nie może być widać ostrych konturów.

 

Dziewczyny, jesteśmy ciekawi jakie błędy najbardziej rzucają Wam się w oczy i jaka była Wasza największa makijażowa wpadka? :) 

Komentarze

Karolina 2013-04-01 12:23:15

Ja staram się uczyć na czyichś błędach, nie to żebym nie widziała swoich ale u kogoś jakoś lepiej to widać, na przykład w pracy koleżanka nakłada " pomarańczowy" fluid na twarz do lini uszu i pod brodę wygląda jakby miała maskę, inne zaś za mocno maluje oczy wygląda jak upiór, ja staram się nie robić tych samych błędów.

Ilona 2013-03-24 07:06:17

Większość kobiet ma problem z podkładem . Ja stosuję zasadę im mniej tym lepiej ,więc jak nie jestem pewna ,że mam dobrany idealnie podkład wolę z niego zrezygnować zupełnie ;)

Iwona 2013-03-24 06:26:48

raz widziałam dziewczynę, która miała tak strasznie źle dobrany podkład że fatalnie wyglądała i każda osoba zwracała na nią uwagę. osobiście moją wpadką kiedyś była źle namalowana kreska eyelinierem , dlatego teraz bardzo dużo czasu spędzam aby mój makijaż był perfekcyjny :)

Martyna 2013-03-23 12:19:12

całe szczęscie mam swoje piękne brwi,ale jak widze kobiety bez naturalnych brwi z narysowaną kredką nad powieką,to mi się serce kraje że się tak krzywdzą,nie mogę także patrzeć jak ktos ma nienaturalnie czarne brwi zrobione henna wygląda to okropnie;)

Ewelina 2013-03-22 11:27:51

najbardziej rzuca mi się w oczy gdy dziewczyny nakładają sobie zbyt mocny fluid aż razi w oczy !! Nie podoba mi się również gdy brwi są zbyt cienkie - oszpeca to wygląd twarzy :[

Nina 2013-03-21 22:20:52

Myślę, że każda z nas kiedyś zaliczyła jakąś makijażową wpadkę, szczególnie na początku make op'wej podróży :) Na przykład mi zdarzyło się dobrać zbyt ciemny podkład albo róż nakładać w kółeczko - wyglądałam jak klown ;) Z czasem jednak jak to się mówi praktyka czyni mistrza, a dostęp do rzetelnych informacji o perfekcyjnym makijażu był na wyciągnięcie ręki więc i wprawa była lepsza, a błędów już nie popełniam. Najczęściej na ulicach widzę dziewczyny, które źle nakładają podkład, ponieważ nakładają go tylko do linii żuchwy a szyję pozostawiają bielutką :) Dodatkowo okropnie obmalowane czarną kredką oko dookoła i zbyt dużo korektora pod oczami w zbyt jasnym kolorze ( tak zwany efekt pandy ). Ach i zbyt ciemno podkreślone brwi - wtedy dziewczyny wyglądają jakby były wściekłe :D

Karolina 2013-03-21 18:09:07

Bardzo fajne rady no ja niestety mam ten problem że mam strasznie trądzikową twarz ,tłustą i błyszczącą:< Poradzcie cooś!!! ;p stosowałam wszelkie pelingi , maseczki itp. i nic !

Anna 2013-03-21 17:30:31

Bardzo ciekawe i cenna rady. Dzieki nim mam nadzieje że nie bede robić błędów w makijażu :)

Patrycja 2013-03-21 16:44:30

Dla mnie najgorzej wygląda za ciemny podkład który tworzy maskę, ale posklejane rzęsy są równie okropne. :) Dlatego drogie kobietki, mniej znaczy lepiej! :)

Wiktoria 2013-03-21 16:00:56

Mnie na razie żaden podkład nie powalił i ciągle szukam ... Odnośnie zygzakowatego malowania rzęs, to u mnie właśnie wtedy rzęsy się sklejają :p

Mariola 2013-03-21 13:31:42

oj przez długi okres czasu używałam za ciemnego podkładu... musiałam wyglądać strasznie:D

Marta 2013-03-21 13:25:22

Największą wpadką był chyba zły odcień podkładu, ale to było dawno temu. Za to nic nie przebije koleżanki z czasów gimnazjum - nie dość że podkład kilka tonów ciemniejszy (była aż pomarańczowa) to jeszcze smarowała sobie calutką szyję... Co z tego jak dekolt i tak był jaśniejszy ;)

Monika 2013-03-21 10:56:28

Na pewno się przydadzą te wskazówki dotyczące makijażu . Przeczytałam wszystko dokładnie i na prawde świetne porady :)

Małgorzata 2013-03-21 10:33:48

Zdecydowanie najtragiczniej wygląda źle dobrany podkład, oraz posklejane rzęsy, które wyglądają wręcz ohydnie. Niektórym paniom niestety wydaje, że są w ten sposób piękniejsze. Moja największa wpadka ? Chyba raz zdarzyło mi się wyrwac zbyt dużo brwi, a potem wstydziłam się wychodzic z domu :)

Daria 2013-03-21 09:48:29

Mnie najbardziej stresuje zły dobór odcienia podkładu. Niby są już "dopasowujące się" do skóry, ale wiadomym jest, że zbyt ciemny wypadnie źle ;) Z jasnym jest pół biedy, jest bronzer, jest róż .... można "uratować się" ;)

Dagmara 2013-03-21 08:02:53

Zgadza się, ale dobrze, że takie wpadki zaliczamy (w większości) w czasach szkolnych kiedy nie ma to jakiegoś wielkiego znaczenia oprócz wstydu :) a później w dorosłym życiu świecimy urodą, bo lata praktyki, uczenie na błędach są najlepszym sposobem, żeby doprowadzić swój styl do perfekcji :) Ja nie reguluje brwi (tyle rzeczy już kobieta musi robić żeby być piękną, że niedługo dojdzie do tego, że będziemy siedzieć w domu i pachnieć :P) a że mam w porządku kształt, coś tam do poprawki by się znalazło... ale jak zacznę tak będę później się z tym zmagać i męczyć przez całe lata :P

zuzanna 2013-03-21 05:50:01

chyba każda kobieta kiedyś zaliczyła kosmetyczną wpadkę. kiedyś miałam problem z doborem podkładu, albo wyglądałam jakbym się wysmarowała marchewką albo jakbym wpadła w worek z mąką :/ od tamtej pory staram się sprawdzać kilka razy testery zanim kupię nowy. a jak znowu kupię nieodpowiedni to mieszam dwa kolory, bo zawsze mam kilka podkładów i wtedy odcień idealnie współgra z moją skórą :)

Paulina Anna 2013-03-21 05:30:48

mnie najbardziej denerwuje jak ktoś kładzie podkład tylko na samą twarz ( bez żuchwy i chociaż kawałka szyi ) i łazi z maską na twarzy która jest widoczna :/

Anna 2013-03-20 21:33:13

Każdej z nas na pewno zdarzyło się popełnić któryś z tych błędów. Ja ciągle się zmagam z odbitą linią rzęs na powiece po ich malowaniu , na szczęście patyczek kosmetyczny i odrobina płynu do demakijażu świetnie sobie z tym radzi. Hmm co do wpadki..różnie bywało. Raz gdy w pośpiechu robiłam makijaż zapomniałam pomalować jednego oka :D Kiedyś gdy pojechałam na zakupy ,zobaczylam w lustrze w drogerii pare krostek. Postanowiłam je zakryć kupując podkład , z powodu braku czasu wzięłam pierwszy lepszy w zbliżonym kolorze do mojej cery.Po nałożeniu podkładu wsiadłam do samochodu. Było dość ciepło..a podkład dosłownie spływał mi z twarzy! Nigdy nie zapomne miny mojego kolegi..i swojej własnej po powrocie do domu - Mumia! Kiedyś sztuczna rzęsa odpadła mi przy stole..miny również bezcenne. Pomalowałam brwi czarną kredką i namalowałam sobie wąsy razem z przyjaciółką . Ciężko było to zmyć. Wyglądałam jak Hitler do końca dnia. Miałam wiele makijażowych wpadek;) Mam nadzieje ze dzięki Waszym poradom więcej nie będe straszyć ludzi!:)

KAROLINA 2013-03-20 20:47:06

Najbardziej rzuca mi się w oczy za ciemny podklad..i za mocne makijaże na codzień. Błędy te chyba najczęściej popełniają nastolatki. Drażni mnie strasznie jak widzę dziewczynę która idzie do szkoły i ma maskę, oczy opracowane "tak porządnie" kredką lub linerem, usta we wscieklym kolorze który widać na kilometr.. Blee A jeśli chodzi o moją wpadkę to wolałabym tego nie pamiętać.. kiedy zaczynałam studia miałam problemy s tradzikiem, bie była to w prawdzie taka silna odmiana, ale dla mnie to i tak był koniec świata. Próbowałam chyba wszystkiego by ukryć nawet najmniejszą krostkę i tak trafiłam na podklad Dermacol. Te z Was które go znają wiedzą że to istny hardcor.. i tak umalowalam się rano, przy słabiutkim świetne i zachwycona wyszłam zdomu. Nie wiedziałam czemu dziewczyny tak na mnie zerkają, dopiero kuzynka prosto z mostu palneła ci mi odbiło że się tak zmalowałam. Rzeczywiście wygladalam strasznie, jakbym miała na twarzy maskę. Od tamtej pory bardzo uważam na konsystencje fluidu;)

Marta 2013-03-20 19:59:13

Więc tak: 1. w końcu chyba znalazłam odpowiednio jasny dla siebie podkład :) 2. staram się naprawdę małą warstwę podkładu nakładać (czasem mam wrażenie, że nawet zbyt małą). Pudru uzywam delikatnie, żeby lekko zmatowić twarz. Nie lubię też pełnego matu, chodzi tu bardziej o utrwalenie makijażu 3. Cóż, korektora pod oczy nie używam, na całą twarz używam podkładu. Ale też nie muszę nic spejcalnie pod oczami maskować... 4.Zygzakiem nakładam rzadko, a posklejanych rzęs nie mam:) Częściej mi się sklejają właśnie przy zygzakowaniu chyba... ;) 5.ślady tuszu- niestety pojawiają się praktycznie zawsze, na górnej powiece. Mimo, że zazwyczaj nie udaje mi się dokładnie pomalować nasady rzęs i już nawet się jakoś bardzo nie staram, odpuściłam, to na powiece przy linii rzęs krpeczki i tak powstają... Patyczki ratują sytuację, chociaż czasem zetrą i trochę cienia 6.Po niegdysiejszym zbyt dużym skróceniu brwi, w koncu udało mi się je zapuścić do normalnego wyglądu. Teraz tylko walczę z kształtem :) 7.Testuję różne kolory cieni, poza różowymi, czerwonymi itp... 8.Właściwie nie podkreślam dolnej powieki. Ostatnio próbuję delikatnie jedynie 9.Od pewnego czasu baza musi być koniecznie:) 10. Oj, zdarza się pomalować szybko, byle jak. Tzn. jednym cieniem, bez żadnych kombinacji. Zawsze wtedy czuję się...dziwnie ;)

Marta 2013-03-20 19:58:41

Więc tak: 1. w końcu chyba znalazłam odpowiednio jasny dla siebie podkład :) 2. staram się naprawdę małą warstwę podkładu nakładać (czasem mam wrażenie, że nawet zbyt małą). Pudru uzywam delikatnie, żeby lekko zmatowić twarz. Nie lubię też pełnego matu, chodzi tu bardziej o utrwalenie makijażu 3. Cóż, korektora pod oczy nie używam, na całą twarz używam podkładu. Ale też nie muszę nic spejcalnie pod oczami maskować... 4.Zygzakiem nakładam rzadko, a posklejanych rzęs nie mam:) Częściej mi się sklejają właśnie przy zygzakowaniu chyba... ;) 5.ślady tuszu- niestety pojawiają się praktycznie zawsze, na górnej powiece. Mimo, że zazwyczaj nie udaje mi się dokładnie pomalować nasady rzęs i już nawet się jakoś bardzo nie staram, odpuściłam, to na powiece przy linii rzęs krpeczki i tak powstają... Patyczki ratują sytuację, chociaż czasem zetrą i trochę cienia 6.Po niegdysiejszym zbyt dużym skróceniu brwi, w koncu udało mi się je zapuścić do normalnego wyglądu. Teraz tylko walczę z kształtem :) 7.Testuję różne kolory cieni, poza różowymi, czerwonymi itp... 8.Właściwie nie podkreślam dolnej powieki. Ostatnio próbuję delikatnie jedynie 9.Od pewnego czasu baza musi być koniecznie:) 10. Oj, zdarza się pomalować szybko, byle jak. Tzn. jednym cieniem, bez żadnych kombinacji. Zawsze wtedy czuję się...dziwnie ;)

Anna 2013-03-20 19:23:13

Mam tłustą cerę i pewnego razu dostałam próbkę kremu od koleżanki. Rano robiłam szybki makijaż i postanowiłam użyć kremu. Zapomniałam o nim do czasu gdy zaczęłam widzieć zdziwione spojrzenia i ktoś skomentował, że wysmarowałam się olejem. Okazało się, że był to krem rozświetlający który koszmarnie nabłyszczył mają twarz. Nawet nie chcę wspominać tego dnia;)

Krystyna 2013-03-20 19:10:56

O błędy w makijażu nie trudno, ale dzięki takim wskazówką możemy wiele z nich uniknąć :) super rady :)

Marcelina 2013-03-20 18:57:39

dziękujemy shiny za tak wyczerpującą wiedzę na temat poprawnego makijażu. Na pewno przyda się niejednej z nas.

Magdalena 2013-03-20 18:57:22

moja największa wpadka to chyba puder brązujący z mieniącymi się drobinkami.. przy przetłuszczającej się cerze - to była katastrofa... wszyscy pytali czy idę na dyskoteke, ze się tak świecę..

Barbara 2013-03-20 18:54:18

w ten weekend przede mną bardzo ważne wydarzenie, na pewno skorzystam, dzięki Shiny!

Anna 2013-03-20 18:47:41

Kochane, mam dla was 3 wypróbowane przeze mnie patenty na 'makijażowe katastrofy' 1)niejednej z nas zdarzyło się zbyt mocno wyregulować brwi. Oczywiście można codziennie bawić się w domalowywanie kredką pięknego łuku. Ale aby przyśpieszyć proces odrastania najlepsza metoda jaką jest smarowanie naszych brwi olejem rycynowym. Metoda znana i stara jak świat ale wciąż tak wiele z nas o niej zapomina. 2) Ślady tuszu wokół oczu czynią z nas pandę? Można na zawsze zapomnieć o tym koszmarze mając pod ręką wcześniej wycięte i przygotowanie półokrągłe karteczki lub bibułki. Przykładając je nadmiar mokrego tuszy zostanie na papierze a nie naszej skórze. Leniuchy lub osoby będące w ekstremalnych warunkach mogą przyłożyć palec. Zamykając oko odbijemy nadmiar tuszu na nim. 3) Pomimo coraz bardziej popularnej bazy pod cienie. Są sytuacje ekstremalne kiedy to los nie dał nam wystarczającej ilości miejsca w kosmetyczce by wcisnąć nawet malutkie pudełeczko z bazą pod cienie. Jak sobie wtedy poradzić? Świetnie poradzi sobie zwykły krem do twarzy. Cień 'przyklei' się do powiek, nie będzie się osypywał w ciągu dnia, a i nakładanie będzie o wiele przyjemniejsze. * i jeszcze jedna rada ode mnie dotycząca pomadek do ust (może się przydać dla wszystkich dziewczyn oczekujących na marcowe ShinyBox :) ) Czerwona pomadka po 5 minutach 'migruje' w kąciki i na brzegi ust a środek zaczyna się ścierać tworząc efekt Drag Queen? Jest na to paten, który pozwoli wydłużyć żywotność szminki na naszych ustach! Od razu po pomalowaniu ust przyłóż do warg chusteczkę higieniczną tak by odbić na niej lekki ślad. Dzięki temu przynajmniej o połowę dłużej nasze usta będą czerwone oraz usuniemy nadmiar szminki dzięki czemu będziemy wyglądać naturalnie.

Anna 2013-03-20 18:47:28

Kochane, mam dla was 3 wypróbowane przeze mnie patenty na 'makijażowe katastrofy' 1)niejednej z nas zdarzyło się zbyt mocno wyregulować brwi. Oczywiście można codziennie bawić się w domalowywanie kredką pięknego łuku. Ale aby przyśpieszyć proces odrastania najlepsza metoda jaką jest smarowanie naszych brwi olejem rycynowym. Metoda znana i stara jak świat ale wciąż tak wiele z nas o niej zapomina. 2) Ślady tuszu wokół oczu czynią z nas pandę? Można na zawsze zapomnieć o tym koszmarze mając pod ręką wcześniej wycięte i przygotowanie półokrągłe karteczki lub bibułki. Przykładając je nadmiar mokrego tuszy zostanie na papierze a nie naszej skórze. Leniuchy lub osoby będące w ekstremalnych warunkach mogą przyłożyć palec. Zamykając oko odbijemy nadmiar tuszu na nim. 3) Pomimo coraz bardziej popularnej bazy pod cienie. Są sytuacje ekstremalne kiedy to los nie dał nam wystarczającej ilości miejsca w kosmetyczce by wcisnąć nawet malutkie pudełeczko z bazą pod cienie. Jak sobie wtedy poradzić? Świetnie poradzi sobie zwykły krem do twarzy. Cień 'przyklei' się do powiek, nie będzie się osypywał w ciągu dnia, a i nakładanie będzie o wiele przyjemniejsze. * i jeszcze jedna rada ode mnie dotycząca pomadek do ust (może się przydać dla wszystkich dziewczyn oczekujących na marcowe ShinyBox :) ) Czerwona pomadka po 5 minutach 'migruje' w kąciki i na brzegi ust a środek zaczyna się ścierać tworząc efekt Drag Queen? Jest na to paten, który pozwoli wydłużyć żywotność szminki na naszych ustach! Od razu po pomalowaniu ust przyłóż do warg chusteczkę higieniczną tak by odbić na niej lekki ślad. Dzięki temu przynajmniej o połowę dłużej nasze usta będą czerwone oraz usuniemy nadmiar szminki dzięki czemu będziemy wyglądać naturalnie.

Karolina 2013-03-20 18:45:16

Czasem niestety wpadki się zdarzają..

Martyna 2013-03-20 18:36:31

Mnie najbardziej boli jak widzę niestaranną kreskę eyelinerem, albo gruba czarna warstwa kredki na dolnej powiece. Tak samo z kolorowymi cieniami nakładanymi nieumiejętnie (szczególnie niebieskie ;/ ), wymieniajc nie mogę zapomnieć również o "masce" z pomarańczowego pudru, czy różu na policzkach bez roztarcia granic... Moja pamiętana przeze mnie wpadka to puder który przez pośpiech niedokładnie roztarłam przy włosach, a później nieświadoma niczego zrobiłam sobie kitka... ;D eh, dobrze że są koleżanki które zastępują lustro jak się go nie ma pod ręką ;D

Iwona 2013-03-20 18:27:32

Fatalnie to wygląda kiedy dziewczyny nie wiedzą o tym, o czym napisaliście w pierwszym punkcie. Czasem widzę, że dziewczyny używają podkładu kilka razy ciemniejszego od ich naturalnego koloru skóry, co oczywiście bardzo mocno widać w porównaniu z bladymi szyjami! Nie rozumiem tego. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać..Innym błędem, a wręcz grzechem, wg. mnie jest tak mocny makijaż, że dziewczyny wręcz wyglądają jak transwestyci (z całym szacunkiem dla trans.) Moim trochę śmiesznym, trochę głupim błędem było 'wyregulowanie sobie brwi..Byłam w piątek klasie szkoły podstawowej i stwierdziłam, że moje brwi nie wyglądają fajnie. Niewiele myśląc chwyciłam za maszynkę go golenia i je trochę 'skosiłam'..

Nina 2013-03-20 18:27:27

ja dosc czesto zwracam uwage na makijaz buzi a wiele osob zauwazylam ze albo sobie nie dobiera kolorystycznie podkladu do twarzy bo widoczna jest kolorystyka twarzy rozniaca sie bardzo wiele od szyi. Albo po prostu efekt maski. Porazka. Zas druga rzecza kreska za bardzo wyciagnieta po czym tworza sie oczy chinki. A mnie sie to nie podoba wogole.

Alicja 2013-03-20 18:16:53

ja wychodzę z założenia, że lepiej wyjść bez makijażu, niż napaćkać coś na twarzy, bo wtedy wyglądamy o wiele gorzej np. z niedokładnie roztartym podkładem/różem. Wg mnie najgorzej wygląda : 1) za ciemny podkład i w dodatku, gdy dziewczyna nałoży go tylko na twarz, a zapomni o roztarciu na linii żuchwy i szyi. 2) powyrywane wszystkich brwi i domalowywanie ich np. czarną kredką i to jedną linią ( widziałam już parę takich okazów) 3) szminka na zębach Ja zawsze staram się przejrzeć w lustrze zanim wyjdę z domu, ale kiedyś zdarzyło mi się, że zaspałam i byłam zagoniona z rana, a po wyjściu okazało się, że tuszem pomalowałam tylko jedno oko :P Dobrze, że w kosmetyczce miałam tusz i to naprawiłam :)

Monika 2013-03-20 17:53:33

mi najbardziej w oczy rzuca sie za dużo nałożonego fluidu, nienawidzę jak dziewczyna idzie z taką maską na twarz -.- nie lubię też, gdy nakładają na dużo bronzera, nie rozcierają go i chodzą z takimi szramami na twarzach, ehh.. moja największa wpadka? malowałam się przy małym lustereczku w złym świetle i chciałam zrobić sobie smoky eyes brązowymi cieniami, nałożyłam ich bardzo dużo bo mało co widziałam i wszystko ładnie pięknie, w lustereczku wyglądała super :) a więc wyszłam do koleżanki, ona zaskoczona - zapytała co mi się z oczami stało. Dopiero u niej spojrzałam w lustro i okazało się, że wyglądam jakbym miała oczy podbite.. takie dwie ogromne śliwy na oczach :D dobrze, że gdzieś dalej tak nie wyszłam :D

Ola 2013-03-20 17:40:39

Oczywiście największy problem sprawia dobranie idealnego podkładu. Widzę mnóstwo dziewczyn które wybierają za ciemne kolory. O ile patrząc na samą twarz może wydawać się ok, tak w porównaniu z szyją i dekoltem różnice bywają kolosalne. Strasznie razi mnie też jak niektóre dziewczyny nakładają tyle tuszu na rzęsy, że daje to efekt rzęs jak u plastikowej lalki. Natomiast moją największą wpadką, było zbyt mocne podkreślenie brwi kredką. Malując się przy małym lusterku, skupiając się na samych brwiach wyglądało wszystko dobrze. Natomiast z oddali, patrząc na całokształt efekt był komiczny. Na szczęście zauważyłam to przed wyjściem z domu i mogłam nanieś poprawki ;)

Michalina 2013-03-20 17:32:44

Mam w domu cztery niepotrzebne mi podkłady,które kompletnie do mnie nie pasują kolorystycznie, są zbyt pomarańczowe, cały czas nadal uczę się robić kreskę na górnej powiece czasami wychodzi odpowiednia ale kiedyś zdążyło się ze ktoś zwrócił mi uwagę ze zamiast ładnej kreski mam zygzak ( jak dobrze mieć przyjaciół :)) Najbardziej razi mnie niepomalowanie szyi i dekoltu podkładem,bronzer napaćkany na twarzy i posklejany w trzy sztuki rzęsy,to nie jest ładne i wygląda niechlujnie.

Karolina 2013-03-20 17:32:34

jak dla mnie najgorzej wygląda za ciemny podkład i zbyt cienkie, nienaturalne brwi... Moja największe wpadka? Teraz wiem, że z fioletowymi cieniami należy uważać ;)

Magdalena 2013-03-20 17:31:45

Bardzo przydatne porady, na pewno skorzystam! Chodź nie tak szybko ponieważ nie mam za dużo okazji aby posiedzieć dłużej nad makijażem od kąt siedzę w domu z moim maluchem. :)

Angelika 2013-03-20 17:25:33

Przydatny post. Mnie zawsze razi tzw. "gruba tapeta" na twarzy.

Ela 2013-03-20 17:04:00

Przez długi czas unikałam podkładów jak ognia, właśnie ze strachu przed efektem zbyt ciemnej, pomarańczowej maski, co zdarzało mi się dość często przy mojej jasnej cerze. Odkąd zaczęły się pojawiać kremy BB przeróżnych marek, zaczełam stopniowo zaprzyjaźniać się najpierw z tymi kremami, a następnie z podkładami. Nie wiem, czy to ja ściemniałam, czy podkłady, których używam po prostu lepiej się wtapiają z moją bladą twarz :P

Anna 2013-03-20 16:54:39

Bardzo przydatny post. Również jestem zdania, że najgorszy jest źle dobrany podkład. Kobieta wygląda wtedy nienaturalnie i według mnie śmiesznie i tandetnie. Najgorzej jak stworzy się efekt "maski", a kolor skóry na szyi drastycznie odbiega od twarzy z podkładem ;/.

Ewelina 2013-03-20 16:49:26

Najgorszy jest zdecydowanie za ciemny podkład a ostatnio zauważyłam, że wiele dziewczyn przesadza z różem/bronzerem do policzków... moja największa makijażowa wpadka sprzed kilku lat to właśnie niedokładne rozcieranie fluidu u spodu twarzy przez co powstawały ostre kontury...

Ilona 2013-03-20 16:34:29

Moim problemem są cienie pod po oczami .Gdy nakładam cień na dolną powiekę to daje to efekt ooogromnych worków przez co wyglądam co najmniej 10 lat starzej Korektor nie jest w stanie dużo zdziałać a mocno kryjący daje "efekt pandy"Więc głównie mój makijaż ogranicza się do kreski na górnej powiece :)

Weronika 2013-03-20 16:32:11

porady związane z oczami (malowaniem ich) zawsze jestem na ta, chętnie czytam i się uczę :)

Martyna 2013-03-20 16:27:41

świetny post, takich uwag i rad nigdy za wiele

Justyna 2013-03-20 16:23:37

moim problemem jest żle dobrany podkad , mam tak jasną cerę że często nawet najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny :(

Joanna 2013-03-20 16:20:34

Zaczynając od mojej wpadki latem mocno opaliłam się na twarzy i używałam cały czas tego samego koloru korektora nie wiem jak to się stało że wyszłam tak z domu ale dopiero poza domem dojrzałam że wyglądam jak miś panda korektor był za jasny i wyglądałam fatalnie :) To czego nie lubię to chyba jak większość dziewczyn która tu już o tym pisała źle dobrany podkład lub za duża jego ilość plus posklejane rzęsy

Paulina 2013-03-20 16:17:21

Moją najgorszą wpadką był nałożony podkład, który wydawał się naprawde super. Gdy rozprowadziałam go po raz pierwszy twarz wyglądała super.. Wybrałam się do sklepu, miedzy czasie korzystam z toalety, patrze.. a te całe "cudo" skupiło się w kilka plam" to był kwas.. dobrze że mogłam zmyć to wodą i akurat musiałam dostać sie do łazienki.

Ewelina 2013-03-20 16:14:12

Oczywiście, że zaliczyłam nie raz wpadkę :D A to tylko przez pośpiech... np: dodałam sobie różu tylko na jeden policzek ;D Ojjj były różne sytuację... Teraz staram się w ogóle nie używać pudru..skóra musi się zregenerować po Zimie :)

Karolina 2013-03-20 16:13:40

Mnie czesto dotyka problem za ciemnego podkladu. Zazwyczaj w drogerii wyglada dobrze ale kiedy nalozego na twarz to niestety okazuje sie za ciemny... Czesto tez mam posklejane rzesy i slady tuszu wokol nich ale to usuwam patyczkiem jak napisano powyzej. Wasze rady sa bardzo przydatne i staram sie wprowadzac je w nawyk przy robieniu makijazu :-)

Sabina 2013-03-20 16:12:03

kiedyś miałam meeega problem z podkładem, bo wszystkie były za ciemne, teraz już wybór jest większy, ale jezcze nie znalazlam "tego naj" choć mineralny z shinybox z zeszłego roku był bliski takiego miana, kto wie może uda się nam razem znaleźć ideał?;) swoją drogą bardzo fajny artykuł, opatrzyłabym go jeszcze fotkami przedstawiającymi opisane błędy

Patrycja 2013-03-20 16:12:01

ojej, codziennie można spotkać kobietę, która albo ma rozmazany tusz, albo nałożony jest w takiej ilości, że rzęsy wyglądają tragicznie, ale chyba najczęściej widywanym "zjawiskiem" jest zbyt ciemny podkład bądź zbyt duża jego ilość... często też widuje się wpadki z różem bądź brązerem...

Joanna 2013-03-20 16:11:37

Przez pośpiech raz pomyliłam rozświetlacz z pudrem, dobrze, że w porę się zorietowałam ;) A wyjść z odbitym tuszem na powiece też mi się zdarza, dobrze, że rano jest ciemno i jest szansa, że nikt tego nie zauważy ;)

Michalina 2013-03-20 16:11:20

Cienie nakładane bezpośrednio na skórę - zawsze to robię...kurcze ;p

Aldona 2013-03-20 16:10:42

Bardzo cenne dla mnie porady które na pewno wykorzystam w praktyce :)

Ewelina 2013-03-20 16:10:35

Mi na szczęście (odpukać :P) jeszcze nie zdarzyło się osobiście zaliczyć żadnej wpadki makijażowej :) A najbardziej rzucające się w oczy błędy, to oczywiście źle dobrany podkład i nieumiejętnie podkreślone brwi, które wyglądają czasem wręcz karykaturalnie.

Sara 2013-03-20 16:06:43

''Najpiękniej'' wyglądają dziewczyny z maaaasą pudru na twarzy. Dość że maska to jest go tyle że prawie płatami odpada. Z racji ze mam bardzo jasną cere to też zdarza mi się mieć ciemniejszy podkład niż naturalny kolorek. Staram się wtedy nakładać go mało albo zrobić coś by nie wyglądało to fatalnie :)

Iga 2013-03-20 16:06:14

Ja mam zawsze problem z podkładem,, niesttey już mam tki odcień skóry gdzie w najlepszym przypadku musze mieszac dwa fluidy ze sobą żeby uzyskac taki kolor jak moja skóra na twarzy:) Jeżeli chodzi o pozostałe rady to stosuję się do nich- jak najbardziej- niestety jak zauważyliście najczęstszym popełnianym błędem jest malowanie powiek na taki sam kolor jak tęczówka. Jezeli chodzi o fluid to używam delikatnego nie kryjącego zbyt mocno- nei lubię efektu maski na twarzy... pozdrawiam

Maria 2013-03-20 16:06:07

Nie potrafie dobrać odpowiednego podkładu... zawsze jest albo za ciemny albo za jasny i wygladam jak mumia... cenne wskazówki na pewno mi się przydadza ;)

Katarzna W 2013-03-20 16:05:27

Efekt maski jest czymś dla mnie nie do zniesienia - to rzuca się w oko od razu! Wiadomo, pogoda bądź inne czynniki mogą popsuć nam makijaż - lecz nie odpowiednio dobrany podkład moim zdaniem wszystko niszczy. Osobiście staram się malować tylko i wyłącznie przy świetle dziennym - tylko ono oddaje nam najlepiej to jak wyglądamy. Osobiście staram się na dzień ograniczać do minimum swój makijaż. W weekendowe wieczory pozwalam sobie na więcej ;)

Eliza 2013-03-20 16:04:59

Najbardziej rzucają mi się w oczy dziewczyny, które mają źle dobrany podkład do twarzy za jasny lub za ciemny. Osobiście znam jedną osobę, jest to moja znajoma , która nakładając podkład nakłada 2 warstwy i nie rozsmarowuje jej po całej buzi tylko wklepuje jak krem, wygląda to bardzo źle ale cóż ona tak lubi. Moją wpadką było przesadzenie z za dużą ilością różu i jak to mój chłopak określił : '' wyglądasz jak stara babcia'' :).

Karola 2013-03-20 15:51:46

Z Waszej listy to najbardziej rzuca mi się w oczy przede wszystkim źle dobrany podkład. Chociaż czasami, rozmawiając z niektórymi takimi delikwentkami, mam wrażenie, że jest to zabieg celowy i fluid robi im za samoopalacz. Myślą, że są w stanie ukryć swe blade lico. Na twarzy tym czasem rysuje się bardzo nieprzyjemny (zwłaszcza dla osoby patrzącej) kontrast między ciemną twarzą a jasna szyją i dekoltem. Do problemu z podkładem dodałabym nie patrzenie na jego skład, np. osoby ze suchą skórą powinny wybierać mocno nawilżające specyfiki, zamiast tego kierują się wyłącznie ceną i odcieniem produktu. Dziwić się później dlaczego maja suchy, odpadający wręcz, naskórek. Zbyt duża ilość podkładu lub pudru- owszem, też spotykam się z tym na co dzień. Nie rozumiem osób, które używają obu tych kosmetyków- skoro wybierają podkład mocno kryjący to puder powinny wybrać bardzo delikatny w celu "przypudrowania noska" a nie, by tworzyć kolejną warstwę tapety! Posklejane rzęsy, o tak, to prawdziwa zmora kobiet na ulicach. Są tak zespolone, że zamiast firanki rzęs widać kilka grubych rzęs - gigantów. A później słyszę płacz i zgrzytania zębów, czemu są one tak połamane i rzadkie. Ślady tuszu do rzęs na powiekach również nie są mi obce, podobnie jak problem brwi. Zastanawia mnie podejście do tematu niektórych pań, które golą(!) brwi i w ich miejsce rysują kreseczkę, najczęściej czarną, która ni jak komponuje się np. z kolorem włosów. Troszkę przeszkadza mi również niechlujstwo niektórych, a więc zapominanie o regulacji brwi, które zaczynają żyć swoim życiem i przypominać krzaki w mym ogródku. Widzę również, że nie ma u nas kultury (głównie w starszym nieco pokoleniu) kupowania baz pod cienie. Nie jest to jakiś znaczny wydatek a pomaga w zachowaniu trwałości makijażu i estetyki również. Nie lubię patrzeć na kobiety, które kupują najtańsze cienie, a po dwóch godzinach rollują się one i pozostają na załamaniach powiek. Niechlujstwo w nakładaniu makijażu również jest problemem. Cienie położone byle jak, nierówne kreski eyelinerem, szminka na zębach - sporo tych nieciągłości. A tak poza tym to wymienię może róż źle rozprowadzony, tudzież zrobienie wielkich placków/kółek na policzkach zamiast delikatnego podkreślenia kości policzkowych, a także nieraz źle dobrany kolor różu lub totalnie kontrastujący z np. pomadką- ostro różowe, krzyczące wręcz policzki i zgaszony brąz na ustach...wrrr! Wspomnę o nieproporcjonalnych kreskach wykonanych eyelinerem - na prawej powiece cienka i długa a na lewej grube i krótka, niewychodząca poza kącik. I pragnę, by panie, które używają stumilowych sztucznych rzęs również czasem spojrzały w lustro ;) Moja makijażowa wpadka? Chyba takiej nie było, ale raz, w straszna ulewę szłam bez parasolki i makijaż z oczu przeniósł się na policzki. ;)

Marlena 2013-03-20 14:41:47

haha przypomnieliście mi pewną historię :D Kiedyś jak miałam zaplanowany wyjazd pociągiem bardzo się spieszyłam bo zostało mi zaledwie 20 minut do odjazdu pociągu a stałam jeszcze przed lustrem w domu , taxówka już na mnie czekała a ja wciąż tkwiłam w łazience.Jechałam do chłopaka więc wiadomo że chciałam ładnie wyglądać,z tego pośpiechu nie zdążyłam zerknąć ostatni raz w lusterko i pobiegłam do taxówki.Przez pół drogi Pan taksówkarz podjerzliwie uśmiechał się w moją stronę w koncu zapytalam czy cos nie tak ze mną.A on tylko powiedział : chyba musi go Pani bardzo kochać . Spytałam skąd Pan wie :) a On na to niech Pani spojrzy w lusterko zanim sie z nim zobaczy bo jeszcze się w Pani odkocha i bedzie klapa.Okazało się ze pomyliłam cień z różem do policzków.Na szczescie szybko to z siebie zmyłam.A od tamtej pory nie maluje sie wcale jak jezdze do mojego chlopaka bo powiedzial ze kocha mnie bez makijazu :) Pozdrawiam

Ewelina 2013-03-20 14:28:34

PS. Dopiero teraz zauważyłam "byka". Żuchwa przez "rz", Matko jedyna! Przepraszam za błąd :)

Ewelina 2013-03-20 14:26:39

A jeszcze propo rzucających się w oczy błędów: na uczelni mamy dziewczynę, która ma naturalny odcień skóry bardzo jasny - jak ja. Rok temu - będąc jeszcze w liceum na biwaku miałam przyjemność obserwowania jej porannego przygotowania do wyjścia do ludzi. Samopalacz + 2 wartswy ciemnego podkładu + puder sypki + bronzer. Najgorsze w jej wyglądzie jest to, że wszystkie warstwy makijarzu kończą się na kościach rzuchwy, a broda, szyja, uszy i skóra tuż przy włosach i brwiach pozostaje biała.

Magdalena 2013-03-20 14:24:14

u mnie najgorzej jest z kreskami na powiekach, bo często robię pod kolor tęczówki.. ale tak bardzo lubie.. i jeszcze niedokładnie roztarte granice bronzera. ajć..

Ewelina 2013-03-20 14:20:56

Moją największą wpadką była pierwsza samodzielna depilacja brwi. Najmocniej wydepilowałam je nad nosem. Chciałam usunąć tylko kilka włosków, które łączyły obie brwi ze sobą a ostatecznie każda brew zaczynała się mniej więcej nad połową oka :) A że był to okres buntu - gimnazjum - rodzice zabraniali jakiejkolwiek interwencji w moją urodę to ogromną karą była dla mnie konieczność chodzenia do szkoły. Miałam nauczkę :) W chwili obecnej zawsze bardzo ciężko dobrać mi podkład idealny dla siebie. Mam BARDZO jasną cerę i przy niektórych markach nawet najjaśniejszy podkład jest dla mnie za ciemny :(

Marlena 2013-03-20 14:13:12

aAmoją największą wpadką bły zbyt cienko wydepilowane brwi, użyłam lusterka powiększającego i wydawało się że wszystko jest w porządku, do czasu, gdy przejżałam się w normalnym lustrze. Brwi były tak cienkie, że ledwo było je widać :(

Marlena 2013-03-20 14:09:05

Bardzo trudno jest dobrać podkład, ale bardzo rzuca się to w oczy i myślę że bardzo wiele dziewcyn go źle dobiera :(

Agata 2013-03-20 14:06:10

Najgorzej wygląda źle dobrany podkład, który tworzy efekt maski. Wygląda to fatalnie! Moją największą wpadką były zbyt mocno wyregulowane brwi, to było straszne - były zdecydowanie za cienkie.

Dodaj komentarz


Aby dodać komentarz musisz się zalogować
Nasz Serwis używa plików cookie, by zapewnić naszym Użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Bez niektórych plików cookie Serwis nie mógłby działać. Inne pliki cookie pomagają nam rozpoznawać Użytkowników lub zorientować się, które treści w Serwisie są dla nich najciekawsze i najbardziej przydatne, przez co możemy ciągle ulepszać nasz Serwis i dostosowywać go do potrzeb Użytkowników. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie i ich funkcjach znaleźć można  tutaj. Informacje o przetwarzaniu danych osobowych można znaleźć  tutaj.